Nie chcę tu spoilować - podyskutujemy w Literatce - ale nie wydaje mi się, żeby to był film, który ciężko zrozumieć. To taki moralitet: o prawdzie (czym jest, czy warto do niej dążyć), o odpowiedzialności za swoje czyny, o zbrodni i dorastaniu do kary. Rozumiem, że raczej forma może męczyć, bo film toczy się powoli, a najważniejsze sprawy pojawiają się mimochodem. Aczkolwiek mnie wciągnął od pierwszej do ostatniej minuty - nawet jak te samochody jechały w ciemnościach, to patrzyłem zafascynowany :)
gremlin
napisał(a) o Pewnego razu w Anatolii
Chyba czegoś w tym filmie nie zrozumiałam, bo męczyłam się strasznie. A nie jest łatwo zmęczyć mnie filmem!
doktor_pueblo
Nie chcę tu spoilować - podyskutujemy w Literatce - ale nie wydaje mi się, żeby to był film, który ciężko zrozumieć. To taki moralitet: o prawdzie (czym jest, czy warto do niej dążyć), o odpowiedzialności za swoje czyny, o zbrodni i dorastaniu do kary. Rozumiem, że raczej forma może męczyć, bo film toczy się powoli, a najważniejsze sprawy pojawiają się mimochodem. Aczkolwiek mnie wciągnął od pierwszej do ostatniej minuty - nawet jak te samochody jechały w ciemnościach, to patrzyłem zafascynowany :)
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook